Pierwszy taniec… Odpada??!

Niedawno, jedna z par u których prowadziłem wesele poprosiła mnie, żeby nie było pierwszego tańca na weselu. Drugi raz zdarzyła mi się taka prośba ze strony młodej pary, ostatnio taka sytuacja miała miejsce kilka lat temu i do dzisiaj uważam że to nie był zbyt dobry pomysł “zacząć” wesele w ten sposób.

Aby uniknąć kolejny raz tego negatywnego doświadczenia, postanowiłem zastąpić pierwszy taniec pewną zabawą – wprowadziłem do tańca przynajmniej większość z około 80 osób i w ten sposób rozpocząłem wesele.

Zabawa, zamiast pierwszego tańca wyglądała w ten sposób. Para Młoda wyszła na środek sali i zaczęła taniec, po 10 sekundach zatrzymałem muzykę młodzi rozdzielili się i poszli poprosić do tańca świadka i świadkową tym sposobem tańczyły już 2 pary na parkiecie. Minęło kolejnych 10 sekundach 2 pary rozłączyły się i każde z nich poszło poprosić do tańca dowolną osobę wtedy na parkiecie było już 8 osób. Mijały kolejne sekundy i tym sposobem na parkiecie znalazło się kilkadziesiąt osób. Cała zabawa trwała około 2 minut.

Widziałem, że goście byli pozytywnie zaskoczeni i żywo reagowali na zaproszenia do tańca. Dodam, że było już po obiedzie i był to idealny moment na rozpoczęcie wesela w taki sposób.

Goście byli idealnie nastrojeni do tańca i kolejna piosenka, kolejne tańce był od razu przy pełnym parkiecie.